
Ocena kompetencji
– bez względu na metodę – zawsze wymaga zdefiniowania pewnych
podstaw. Po pierwsze – jak sama nazwa zresztą sugeruje – musimy
zastanowić się nad tym, które kompetencje naszych pracowników są
dla nas najważniejsze. Niektórym zależy bardziej na pewnym
uniwersalizmie, a innym na bardziej szczegółowych, związanych
bezpośrednio z celami naszego przedsiębiorstwa.
Ocena kompetencji
nie może być zrealizowana bez tak zwanych wskaźników, tj.
zachowań pokazujących, czy dana osoba kompetencję opanowała czy
też nie. W związku z tym i je należy zdefiniować. Potem jeszcze
skala, która działa na zasadach podobnych do szkolnych ocen – im
lepsze rozeznanie potencjalnego pracownika lub aktualnego pracownika
w danej kwestii, tym większa ocena.
Nie
dajmy się zwieść internetowym poradnikom, które czasem
jednogłośnie sugerują, iż są metody, które nie wymagają
takowego zdefiniowania. Otóż nie, absolutnie nie, bo nawet jeśli
takie metody istnieją, zazwyczaj po prostu nie są skuteczne. Lepiej
zatem sięgać do sprawdzonych źródeł, które spełnią nasze
oczekiwania w maksymalnym tego słowa znaczeniu. Tymi źródłami są
natomiast podstawowe metody analizowania kompetencji pracowniczych,
które znajdziemy w każdej encyklopedii, a i na naszym blogu.
oceną kompetencji powinien się zająć hr-owiec :)
OdpowiedzUsuń