
Zdarzyło Wam się kiedyś przeglądać
oferty pracy, rozsyłać na nie zgłoszenia i wybrać się na rozmowę
kwalifikacyjną? Jestem w stanie się założyć, że w większości
pewnie tak. Zazwyczaj wszystko zaczynało się od tego, że
przeglądaliśmy wymagania względem kandydata, a pod nimi był opis
stanowiska pracy. To nic innego jak zespół czynności
wchodzących w skład naszych ewentualnych, przyszłych obowiązków,
które możemy wykonywać, kiedy to pracodawca zdecyduje się na
zatrudnienie nas. Ale do tego jeszcze daleka droga...
Kontynuujmy więc najbardziej
interesującą nas część tego ogłoszenia, czyli albo będzie to
spis wymagań względem sylwetki kandydata, albo wspomniany także
opis stanowiska. Tak zarząd zamieszcza informacje
dotyczące tego, jak dana praca będzie musiała wyglądać.
Oczywiście nie jest to opowieść przeznaczona na jej temat, ale
krótki spis obowiązków potencjalnego pracownika, który będzie
musiał działać na tymże stanowisku. W praktyce, zazwyczaj jest to
połączone od razu z wymaganiami, no bo wiadomo, ze jak ktoś wymaga
od nas znajomości języka angielskiego na poziomie co najmniej
średnio zaawansowanym, to nie robi tego z wyłącznej ciekawości,
ale będzie to potrzebne do naszych codziennych obowiązków...
Opis stanowiska nie powoduje późniejszych niejasności
No właśnie, jeśli od początku
jasno, precyzyjnie i czytelnie sformułowane zostaną wymagania
względem kandydata, to nie napotkamy potem żadnych niejasności
podczas ewentualnego porozumiewania się. Po to właśnie też jest
opis stanowiska – aby obie strony miały pewność,
czego względem siebie oczekują, i jak powinny się potem
zachowywać, żeby współpraca układała się jak najbardziej
owocnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz